Nie oszukujmy się, jak każda kobieta rozstanie rozpoczniesz od morza łez, kieliszka wina i użalania się nad sobą oraz obarczaniem winą za nieudany związek siebie lub osoby z którą się rozstałaś. Jest to zupełnie naturalne i zrozumiałe – przecież żadna z nas nie jest skałą. Niestety aby się pogodzić z zaistniała sytuacją a przede wszystkim zacząć wszystko od nowa będziesz musiała przejść przez kilka etapów w swoim życiu na które chce Cie przygotować i uprzedzić, co Cię czeka. Być może dzięki nim będzie Ci łatwiej zrozumieć co się z Tobą dzieje. Pamiętaj jedno: po burzy zawsze przychodzi Słońce… Nigdy za zatrać siebie (własnej wartości, radości z życia). Nie zamykaj się w domu siedząc w ciemnym kącie, faszerując się kawą i papierosami… Wyjdź do ludzi i ciesz się życiem i tym, co może Cię jeszcze spotkać…Nie warto dla niego tracić najpiękniejszych lat.

Teoretycznie istnieje kilka poziomów przez które będziesz musiała przejść:

1.Zamęt w głowie

Jest naturalne że nie umiesz początkowo odnaleźć się w tej nowej sytuacji. Brakuje Ci czegoś, kogoś. Jesteś zmuszona zmienić nieco swój tryb życia który był podporządkowany Wam..

2. Wyparcie

Ten etap jest jednym z najcięższych przez które będziesz musiała przejść. Wyparcie oznacza że zaprzeczasz faktom i działa to jako mechanizm obronny Twojej podświadomości

3. Gniew

Szybko popadasz w skrajność. Emocje przeplatają się, raz jesteś pogodna i w świetnym nastroju a za chwile zaczynasz płakać lub doprowadzać do kłótni z najlepszą przyjaciółką. Te wahania nie wpływają prawidłowo na Twoje kontakty z ludźmi i to należy wyeliminować. Ciągłe obrzucanie błotem partnera również w niczym nie pomoże a osoba która musi tego słuchać zacznie unikać spotkań z Tobą bo ileż można w kółko słuchać o tym samym np. przysłowiowy. Kowalski to… Kowalski tamto…

4. Spadek samooceny

Obwiniasz się za rozpad swojego związku i zastanawiasz się, czy może nie jest tak, że to wszystko się stało przez Ciebie. Myślisz sobie że może nie byłaś dość dobra, dość ładna aby Go zatrzymać.. 

Takie myślenie z pewnością Ci nie pomoże, a jedynie zamknie drogę przed poznaniem kogoś naprawdę wartościowego gdyż z góry założysz, że jesteś za brzydka, za gruba, za stara aby móc się podobać komuś.

5. Akceptacja rozstania

Jest to najdłuższy i najmozolniejszy etap w rozstaniu. Powoli zaczynasz oswajać się z myślą że jego już nie ma, zaczynasz wracać do równowagi i rozumieć dlaczego się rozstaliście. Przede wszystkim przestajesz analizować każdy dzień, tydzień z Waszego związku i doszukiwać się przyczyny, błedu.. Staje Ci się to obojętne..

6. Odbudowa siebie

Rany po rozstaniu zaczynają się goić a Ty bazując na bagażu doświadczeń umiesz już nie zadręczać się Waszym rozstaniem. Etap odbudowy to miejsce na marzenia, nadzieje i perspektywy nowego życia bez partnera bądź otworzenie serca na nowego.. W końcu na tym etapie zaczynasz przede wszystkim myśleć o sobie.. o tym czego Ty potrzebujesz, pragniesz.

7. Zrozumienie

Na tym etapie rozumiesz już że trwanie w związku, który od dawna nie satysfakcjonuje albo jest toksyczny tylko przedłużało cierpienie. Ustalasz sobie nowe cele w życiu i zaczynasz do nich dążyć! Najważniejsze jest to, że w końcu docenisz to, że nie jesteście razem a koszmar się skończył, odetchniesz z ulga i co najważniejsze nie powielisz błędów.